Być może znajdujesz się w związku z kimś uzależnionym, agresywnym, niedojrzałym emocjonalnie lub nie chcącym brać odpowiedzialności za swoje życie i pomimo, że robisz wszystko, aby tej osobie pomóc nic się nie zmienia? Psychoterapia pozwala wyjść ze współuzależnienia.

Czy zauważasz, że podobny schemat powtarza się w wielu relacjach, które tworzysz? Bez względu na to, ile wysiłku wkładasz w pomoc, uspokajanie sytuacji lub rozwiązywanie problemów innych osób, nadal czujesz, że nie masz kontroli? A może Twoje starania nie są zauważane, a potrzeby innych ludzi zawsze okazują się ważniejsze od Twoich? Taki sposób funkcjonowania nie musi trwać wiecznie. Można go rozpoznawać i stopniowo zmieniać, niezależnie od tego, czy dotyczy relacji z partnerem, członkiem rodziny, przyjacielem, dorosłym dzieckiem czy osobą, z którą pracujesz.

Czym jest współuzależnienie?

Pojęcie współuzależnienia wywodzi się z pracy z rodzinami osób uzależnionych. Zauważono, że życie z osobą nadużywającą alkoholu lub innych substancji wpływa na funkcjonowanie całej rodziny. Bliscy próbują przewidywać kolejne kryzysy, kontrolować picie, ukrywać problem przed otoczeniem, przejmować obowiązki osoby uzależnionej albo chronić ją przed konsekwencjami jej zachowania.

Działania te najczęściej wynikają z troski, lęku i próby utrzymania rodziny w całości. Mogą przez pewien czas ograniczać chaos, ale jednocześnie sprawiają, że osoba pomagająca bierze na siebie coraz większą odpowiedzialność za życie kogoś innego. Jej własne potrzeby, emocje i granice schodzą wtedy na dalszy plan.

Chronienie osoby uzależnionej przed wszystkimi skutkami jej zachowania może nieświadomie ułatwiać jej dalsze funkcjonowanie bez zmierzenia się z konsekwencjami uzależnienia. Nie oznacza to jednak, że bliscy są odpowiedzialni za picie, używanie substancji lub zmianę osoby uzależnionej. Odpowiedzialność za jej zachowanie pozostaje po jej stronie.

Podobne sposoby funkcjonowania mogą pojawiać się także w relacjach, w których nie występuje uzależnienie. Jedna osoba może stale przejmować odpowiedzialność za emocje, decyzje, obowiązki i konsekwencje zachowania drugiej. Może próbować ją ratować, usprawiedliwiać, kontrolować lub zmieniać, jednocześnie coraz bardziej tracąc kontakt z własnymi potrzebami.

Współuzależnienie nie jest formalną diagnozą ani chorobą. Jest określeniem opisującym utrwalony sposób funkcjonowania w relacjach, w którym poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości zaczyna nadmiernie zależeć od zachowania, samopoczucia lub akceptacji drugiej osoby.

Jak może wyglądać współuzależnienie?

Osoba funkcjonująca w takim schemacie może:

  • czuć się odpowiedzialna za emocje i samopoczucie innych ludzi,
  • próbować kontrolować zachowanie partnera lub członka rodziny,
  • usprawiedliwiać drugą osobę i ukrywać jej zachowanie przed otoczeniem,
  • przejmować obowiązki, których druga osoba nie wykonuje,
  • mieć trudności z mówieniem „nie” i utrzymywaniem własnych granic,
  • rezygnować z własnych potrzeb, planów i relacji,
  • odczuwać lęk lub poczucie winy, kiedy zajmuje się sobą,
  • pozostawać w relacji mimo powtarzającego się zranienia,
  • uzależniać poczucie własnej wartości od tego, czy jest potrzebna innym,
  • wierzyć, że przy odpowiednio dużym wysiłku uda się zmienić drugą osobę,
  • bać się samotności, odrzucenia albo rozpadu relacji,
  • tracić poczucie tego, czego sama chce i potrzebuje.

Nie każda troska, pomoc lub gotowość do kompromisu oznacza współuzależnienie. Wzajemne wspieranie się jest naturalną częścią bliskich relacji. Problem pojawia się wtedy, gdy pomoc odbywa się stale kosztem jednej osoby, nie prowadzi do większej odpowiedzialności po drugiej stronie i stopniowo odbiera pomagającemu możliwość życia w zgodzie ze sobą.

Skąd bierze się ten sposób funkcjonowania?

Powody mogą być złożone i inne dla każdego klienta. Część osób nauczyła się już w dzieciństwie, że ich bezpieczeństwo zależy od umiejętności przewidywania nastrojów dorosłych, zapobiegania konfliktom i dbania o innych. Dziecko mogło zajmować się pijanym rodzicem, chronić młodsze rodzeństwo, uspokajać dorosłych albo próbować utrzymać pozory, że w rodzinie wszystko jest w porządku.

W dorosłym życiu taki sposób funkcjonowania może wydawać się naturalny. Relacja, w której trzeba ratować, kontrolować lub zasługiwać na miłość, może być bolesna, ale jednocześnie znajoma. Więcej o wpływie dorastania w rodzinie dotkniętej uzależnieniem można przeczytać na stronie Dorosłe Dzieci Alkoholików.

Źródłem współuzależnienia mogą być również wcześniejsze doświadczenia odrzucenia, zaniedbania, emocjonalnej niestabilności lub relacji, w których miłość i akceptacja były uzależnione od spełniania potrzeb innych osób. Człowiek może nauczyć się, że ma wartość przede wszystkim wtedy, gdy jest potrzebny, pomocny i gotowy poświęcić siebie.

Współuzależnieniu często towarzyszą niskie poczucie własnej wartości, lęk przed samotnością, silna potrzeba akceptacji, poczucie winy i wstyd. Nieuświadomione emocje mogą znacząco wpływać na wybór partnerów, sposób budowania relacji i trudność w odejściu z sytuacji, która od dawna powoduje cierpienie.

Współuzależnienie a przemoc

Ważne jest rozróżnienie współuzależnienia od odpowiedzialności za przemoc. Osoba doświadczająca przemocy nie powoduje jej i nie ponosi odpowiedzialności za zachowanie sprawcy. Przemoc jest decyzją osoby, która ją stosuje.

Lęk, zależność finansowa, izolacja, groźby, manipulacja, obecność dzieci lub wcześniejsze doświadczenia mogą bardzo utrudniać przeciwstawienie się sprawcy albo opuszczenie relacji. Pozostawanie w takiej sytuacji nie oznacza zgody na przemoc ani jej umożliwiania.

Psychoterapia może pomóc odzyskać kontakt z własną oceną sytuacji, zrozumieć działanie lęku i manipulacji oraz stopniowo odbudowywać granice i poczucie wpływu. Nie zastępuje jednak interwencji kryzysowej ani specjalistycznej pomocy związanej z zapewnieniem bezpieczeństwa, jeżeli istnieje aktualne zagrożenie.

Współuzależnienie w związku

W relacji partnerskiej granica pomiędzy wspieraniem a przejmowaniem odpowiedzialności za drugą osobę może stopniowo się zacierać. Jeden z partnerów zaczyna organizować codzienne życie, kontrolować finanse, tłumaczyć zachowanie drugiej osoby, zapobiegać konfliktom i ponosić konsekwencje decyzji, których sam nie podjął.

Z czasem może narastać zmęczenie, złość i poczucie niesprawiedliwości. Jednocześnie próba postawienia granicy wywołuje lęk, poczucie winy lub obawę, że partner sobie nie poradzi. Relacja zaczyna koncentrować się na kolejnych kryzysach, a bliskość zostaje zastąpiona kontrolą, opieką i wzajemnymi pretensjami.

Jeżeli trudności dotyczą sposobu funkcjonowania całego związku i obie osoby chcą przyjrzeć się temu wspólnie, pomocna może być również terapia par. Nie w każdej sytuacji wspólna terapia będzie jednak odpowiednia, szczególnie jeżeli w relacji występuje aktualna przemoc, zastraszanie lub brak możliwości swobodnego wypowiadania się.

Granice i odpowiedzialność

Aby zmiana mogła nastąpić, potrzebne jest stopniowe przeniesienie uwagi z życia drugiej osoby na własne emocje, potrzeby, decyzje i granice. Nie oznacza to obojętności ani porzucenia bliskiego człowieka. Oznacza uznanie, że nie jesteśmy w stanie kontrolować jego zachowania ani przeżyć za niego jego życia.

W psychoterapii przyglądamy się temu, co sprawia, że klient wchodzi w podobne relacje, pozostaje w nich mimo cierpienia albo czuje się odpowiedzialny za rozwiązanie problemów innych osób. Ważne jest również rozpoznanie lęku, który pojawia się przy próbie odmowy, postawienia granicy lub zajęcia się sobą.

Ciągłe rezygnowanie z siebie i własnych potrzeb może pogłębiać zwątpienie we własną wartość. Z pomocą terapeuty można lepiej zrozumieć związane z tym emocje i stopniowo budować bezpieczniejszy sposób funkcjonowania, w którym odpowiedzialność za siebie nie oznacza odpowiedzialności za wszystkie osoby znajdujące się wokół.

Praca nad granicami jest również częścią szerzej rozumianego rozwoju osobistego. Pozwala lepiej rozpoznawać własne potrzeby, świadomie podejmować decyzje i tworzyć relacje oparte na wzajemności, a nie na ciągłym poświęcaniu siebie.

Jak może pomóc psychoterapia?

Psychoterapia współuzależnienia może pomóc zrozumieć, dlaczego określony sposób funkcjonowania stał się potrzebny i co sprawia, że nadal się powtarza. Nie chodzi wyłącznie o nauczenie się kilku zasad asertywności, lecz również o przyjrzenie się lękowi, wstydowi, poczuciu winy oraz wcześniejszym doświadczeniom, które mogą utrudniać stawianie granic.

Relacja psychoterapeutyczna może stworzyć bezpieczne warunki do rozpoznawania własnych emocji i potrzeb bez obawy, że zostaną ocenione lub wykorzystane przeciwko klientowi. Pozwala też sprawdzać, czy można pozostawać w relacji z drugą osobą bez konieczności ratowania jej, kontrolowania albo rezygnowania z siebie.

Zmiana nie zawsze oznacza zakończenie relacji. Może prowadzić do innego sposobu funkcjonowania w niej, bardziej jasnego podziału odpowiedzialności i odbudowania granic. Czasami może jednak wiązać się z uznaniem, że dalsze pozostawanie w określonej sytuacji jest zbyt kosztowne lub niebezpieczne.

Wyjście z utrwalonych schematów może wydawać się niemożliwe, szczególnie jeżeli trwały one przez wiele lat. Zmiana jest jednak możliwa. Wymaga czasu, pracy i gotowości do zmierzenia się z emocjami, które wcześniej były unikane, ale może prowadzić do większego poczucia wpływu, własnej wartości i wolności w relacjach.

Pierwsza konsultacja

Pierwsza konsultacja pozwala poznać mnie i mój sposób pracy oraz wspólnie ocenić, czy psychoterapia może być odpowiednią formą pomocy.

Zapraszam na bezpłatną pierwszą konsultację. Podczas 50-minutowego spotkania możemy porozmawiać o obecnej sytuacji, powtarzających się schematach i tym, czego klient oczekuje od psychoterapii.

Spotkania mogą odbywać się w gabinecie w Bournemouth lub Southampton, a także w ramach psychoterapii online przez Zoom.

Informacje o przygotowywanych grupach będą publikowane na stronie Psychoterapia grupowa.